Nie zaskoczę Was… uwielbiam pstrykać. Czarno-białe czy kolorze, pojedynczo i seryjnie. Lubię małe stópki i puchate policzki i te stópki trochę większe, które uciekają przed fotografem też lubię. Wzruszenie przyszłych rodziców i czułość świeżo upieczonej mamy. Spojrzenia zakochanych i zażenowanie kiedy mają się pocałować. Stare spracowane dłonie i cerę rodzynkową. Uśmiech, powaga, smutek, czasem łzy szczęścia. Od delikatności do betonowej brudnej architektury...                    Zapraszam Was do mnie na sesję.